.. 

English learning

Język angielski w Jarosławiu - lekcje dla dzieci, młodzieży i dorosłych

New York, New York / Flowers in the water/

New York,  New York   / Flowers in the water/

Beautiful morning at the Coney Island Beach. It is quiet now and seagulls can be clearly heard but soon this place will be crowded. It is hot summer day. Everybody dreams about taking a swim in the ocean and Coney Island is a great place to spend a day. The waves are hitting the rocks surrounding the sandy beach. Not far from the beach is the last stop of the subway and it is very convenient for everybody who would like to spend a day here.

The wild crowd was pouring out of the subway cars. Almost immediately the sidewalks got crowded. Everybody was carrying heavy boxes full of food and water, deck chairs, ,balls and so on.....Everybody is welcome here. Sidewalk bars open from morning till late night invite everybody willing to spend some money on delicious food and cold drinks. It is worth having a seat at the ocean facing restaurants, just to enjoy the casual atmosphere and the ocean view.

Sitting there I was admiring the colorful, cheerful crowd who seemed so relaxed and stress free.

All of a sudden I saw a hundsome man who didn't fit here. He was walking slowly along the boardwalk and his face was riven with grief .He was holding a bouquet of flowers.

The day is sunny and hot. Everybody is wearing shorts and bikinis but him. He is who was dressed formally.The crowd was gathering close to the water. There was a laughter in the air. You could smell the suntan on the people's bodies. Everybody was concerned about themselves. It was a day to enjoy,to have fun. Nobody paid attention on what was going on around.

The man entered the water.The waves reached up to his hips .He threw the flowers into the ocean. For a while the waves were playing with the ribbons of the bouquet taking it away from the stranger. He was looking after it, till it disappeared. For a moment I thought that he will be following the flowers but he stepped back, left the water and was lost n a crowd.

Few hours later I found an announcement in the newspaper that a young woman was killed on the Coney Island Beach. It was an accident. The Russian and Afro-American gangs were fighting. She had left a child and a husband.

Piękny poranek na plaży w Coney Island. Jest cicho i na tyle spokojnie, że można słyszeć pokrzykujące mewy ale wkrótce to miejsce zaroi się od ludzi.. W gorący letni dzień każdy marzy o popływaniu w oceanie, a plaża w Coney Island idealnie nadaje się do wypoczynku. Fale, które uderzają w skałki otaczające piaszczystą plażę zapraszają do relaksu. Ostatni przystanek metra znajduje się blisko plaży co jest bardzo dogodne dla wszystkich, którzy chcą spędzić tutaj dzień.

Dziki tłum wylewał się z wagoników metra.W jednej chwili chodniki wypełniły się ludżmi niosącymi ciężkie torby pełne jedzenia i napojów, plażowe krzesła, piłki i inne drobiazgi. Każdy jest tutaj mile widziany. Bary i kafejki otwarte od wczesnego ranka do póżnego wieczoru zapraszają wszystkich chętnych do wydania kasy, na dobre jedzenie i zimne napoje.Miło jest zdobyć miejsce w restauracji z widokiem na ocean i cieszyć się niepowtarzalną atmosferą i widokiem fal.

Siedząc w kafejce podziwiałam kolorowy, radosny tłum, który wydawał się zrelaksowany i zupełnie pozbawiony stresu. Nagle zauważyłam przystojnego mężczyznę, który nie pasował do rozbawionego tłumu.Szedł powoli wzdłuż deptaku, a twarz jego wyrażała ogromny ból.W ręce trzymał bukiet kwiatów.

W ten gorący i słoneczny dzień każdy miał na sobie strój plażowym, ale nie on.Jego formalny ubiór kontrastował ze strojem innych.

Tłum zgromadził się blisko wody. Śmiech unosił się w powietrzu. na równi z zapachem olejku do opalania. Wszyscy byli zajęci sobą. Był to dzień ich radości i beztroski.

Mężczyzna w pełni ubrany wszedł do wody. Śledziłam go wzrokiem.Fale dochodziły do jego bioder.Po chwili rzucił kwiaty do wody.Przez chwilę falki bawiły się wstążkami z bukietu, aby zabrać go daleko od nieznajomego. Śledził on wzrokiem oddalający się bukiet dopóki nie zniknął.Patrząc na mężczyznę byłam przekonana ,że podąży za kwiatami ale się wycofał. Wyszedł z wody i zniknął w głuchym i ślepym tłumie.

Kilka godzin póżniej w miejscowej gazecie znalazłam informację o tym,że na Coney Island młoda kobieta została przypadkowo zabita. .Dwa gangi rosyjski i afro-amerykańsk miały ze sobą porachunki. Zostawiła ona męża i dziecko.

 

zdjęcie z wikimedia

What summe...

Komentarze

 
Brak komentarzy
Masz już konto? Zaloguj się tu
Gość
środa, 20, wrzesień 2017
MAŁGORZATA FOLTA
+48 730 107 633
skype:malgorzata.talkthetalk
www.angielski.naszjaroslaw.pl
malgorzatafolta@dh24.pl